Blog

Wyświetlono rezultaty 21-30 z 70.

Nauka z Heartbreakera

01-07-2016 19:54
6
Komentarze: 9
  Jakiś czas temu ogłosiłem tutaj, że piszę heartbreakera. Jak widać po ciszy nie ukończyłem go. Miałem z nim trochę zabawy, trochę dyskusji o nim z moimi graczami i było fajnie. Jednak temat porzuciłem. Pomysł okazał się nie być tak genialny jakby się wydawał. Czegoś się jednak z tego nauczyłem i chciałbym się z wami tym podzielić. Po pierwsze sumienność bije pasje na głowę. Przez pierwsze kilka dni miałem ogromną motywację. Mogłem siedzieć nad projektem godzinami, obmyślać, pisać i kombinować jakby to wszystko ulepszyć. W końcu RPG to moja pasja prawda? Niestety z czasem zaczęły się...

Piszę heartbreakera

07-02-2016 19:14
8
Komentarze: 32
W działach: RPG
Piszę heartbreakera
Dopadło mnie. Objawy miałem już wcześniej. Popełniłem jeden systemik, który okazał się katastrofą. Tym razem choroba okazała się silniejsza. Wczoraj siedziałem do trzeciej nad ranem pisząc swojego heartbreakera. Dziś obudziłem się raniutko i zamiast odespać, zacząłem dalej kombinować nad mechaniką. Niestety wątpię czy to będzie odwzajemniona miłość. W najbardziej optymistycznym wypadku skończy się na kilkunastu stronach, które będą służyły za pomoc mnie i moim graczom podczas sesji. Jeśli w ogóle będziemy w to grać. Ale radość z tworzenia tego jest tak wielka jakbym tworzył nowy światowy hit...

Pies ukradł mi podręcznik do Warhammera

25-05-2015 21:08
2
Komentarze: 7
W działach: Opowiadania
- Mój sssssssskarb! Mój ssssssssskarb! Gdzie jesteś mój ssssssssskarbie!? – lamentował Maurycy. Od dawna podejrzewał, że to się stanie. Właściwie to od chwili gdy zaczął kolekcjonować podręczniki do gier fabularnych. Podejrzenia te nasiliły się od kilku dni, gdy zauważył, że ktoś odłożył parę książek na niewłaściwe miejsce. Aż w końcu stało się. Okradziono go! Co za strata. Ktoś zabrał klejnot jego kolekcji – pierwszą edycję podręcznika do Warhammera! Na szczęście już tamtego dnia gdy zobaczył nieporządek na półce, powziął odpowiednie kroki. Zawsze wychodząc z pokoju włączał kamer...

Polowanie na RPG

01-05-2015 20:35
10
Komentarze: 31
Słowem wstępu: mam złe doświadczenia z RPG po angielsku. Znam w miarę dobrze ten język, mogę w nim czytać blogi, albo recenzje na RPG.net ale z grami jest już inna historia. O ile w prostym tekście nowe słówko można zrozumieć z kontekstu albo w ogóle pominąć, o tyle w RPG nieznane wyrażenie może spowodować niezrozumienie całej zasady. Weźmy na przykład umiejętności które oznaczane są jednym słowem. Jeśli ktoś nie zna Brawling, to lepiej, żeby je poznał by móc komfortow grać. Nie wspominając już o tym, że RPG to takie specyficzne zwierzęta, że czasami nie wiadomo czy dane słowo należy do języka...

Hobbit

29-12-2014 22:39
0
Komentarze: 0
Właśnie wróciłem z Hobbita i postanowiłem krótko podzielić się moimi wrażeniami. Idąc do kina byłem pełen obaw, bo słyszałem, że Bitwa pięciu armii to najsłabsza część trylogii. Film nie był mega super porywający ale nie żałuje pieniędzy wydanych na bilet. Strasznie mi się podoba klimat Śródziemia wykreowany przez  Jacksona. Film mnie w paru momentach wzruszył, w paru rozbawił, w paru zafascynował. Jednym albo dwoma słowami wywołał emocję a na to przede wszystkim liczyłem. Co mi się podobało: Thorin Dębowa Tarcza - Armitage to prawdziwy baddas, funduje niesamowitą przejażdżkę w jednej...

Zmiana nicku

08-11-2014 18:22
0
Komentarze: 6
Chciałbym was poinformować o zmianie mojego nicku z Borsuk na Johny. Ta pierwsza ksywa to pamiątka jeszcze z podstawówki, która już dawno wyszła z użycia. Tym drugim mianem nazywają mnie kumple i przyjaciele na co dzień. Skoro na Poltku można zmieniać ksywy, to czemu by nie zrobić aktualizacji. Pozdrawiam.

Podoba mi się karta X

19-04-2014 23:13
13
Komentarze: 141
W działach: RPG
Bardzo się cieszę, że jest ktoś taki jak Petra, kto przedstawia nowe pomysły takie jak właśnie karta X. Myślę, że narzędzia tego typu będą powoli zmieniać myślenie na temat naszego hobby. Pamiętam jak za czasów Magii i Miecza popularna była jesienna gawęda, jak wtedy, gdy stary Świat Mroku był hitem o RPG mówiło się jako o sztuce, drodze do emocjonalnego katharsis. Wtedy każdy kto mówił o rzucaniu kostkami miał przechlapane (przynajmniej w fundomie, bo poza grając w WODa gracze rzucali wiadrami kości a nasze postacie rzucały samochodami). Od tego czasu wiele wody upłynęło i dziś o RPG mówi...

Kolejny raport

11-02-2014 20:58
0
Komentarze: 7
W działach: Zostać pisarzem, raport
Minęło 16 dni od kiedy pisałem ostatnio na blogu. Prześledziłem moje statystyki i mogło być lepiej. Na te dwa tygodnie 7 dni nie czytałem po półtora godziny. 3 razy nie pisałem po 10 minut. Reszta nawyków szła raczej sprawnie, te dwa wymienione są dla mnie najważniejsze. Dlaczego taki słaby wynik z czytaniem? Wcześniej nie tylko czas był krótszy (półgodziny, godzina) ale też zabierałem się za to od razu po powrocie z pracy. Tymczasem teraz najpierw wchodziłem do neta, sprawdzałem maile, czytałem Poltera, grałem w Urban Rivals, słuchałem muzyki, jednym słowem marnowałem czas. Dopiero potem zab...

Książki, książki

26-01-2014 20:58
0
Komentarze: 2
W działach: Zostać pisarzem . raport
Ostatnio obiecałem, że napiszę parę słów o książkach na temat pisania. Pora spełnić obietnicę. Christopher Vogler „Podróż Autora” Struktury mityczne dla scenarzystów i pisarzy. Tę książkę poleciło mi kilka osób jednocześnie. Mówili „jeśli chcesz opowiadać wciągające historie, musisz ją przeczytać” A jaka jest naprawdę? Magiczna. Generalnie jako bardzo początkujący pisarz, po przeczytaniu jej miałem wrażenie, że zapoznałem się z czymś wielkim. Że położyłem łapy na Świętym Graalu  opowieści. Książka czerpie garściami z prac Josepha Campbella znawcy mitów i z psycho...

Analysis paralysis

12-01-2014 22:34
5
Komentarze: 10
W działach: Zostać pisarzem, raport
Raport: Codziennie czytałem półtorej godziny. Tylko w piątek sobie odpuściłem. Codziennie pisałem przez 10 minut. Jest to o wiele trudniejsze niż pięciominutowe pisanie. Czuje większy opór przed takimi wprawkami i ciężej jest mi wymyślać ćwiczeniowe teksty. Codziennie spacerowałem 20 minut. Ten element nawyku przyjąłem trochę na dziko, bez przygotowania ale nie jest tak źle. Spacery są przyjemne. Codziennie uśmiechałem się minutę. Są dni, w które, dzięki temu zwyczajowi, pamiętam o uśmiechu w ogóle i na przykład idę sobie radosny przez ulicę uśmiechając się do ludzi. Codziennie pisałem trzy rz...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.