Blog

Wyświetlono rezultaty 1-10 z 79.

Negocjacje w RPG

09-09-2018 20:53
3
Komentarze: 13
W działach: RPG
Jestem po 48 godzinach bez snu. Całą noc pracowałem nad swoją konwersją Gasnących Słońc na Fate Core. To coś niesamowitego. Usiadłem przy klawiaturze i pisałem i pisałem i nie mogłem przestać do rana. Najśmieszniejsze, że możliwe, że nigdy nie zagram w tę konwersje. Ale coś w moim wnętrzu sprawia, że raz na jakiś czas siadam i jak ten głupi stukam w klawisze o nierealistycznym świecie, z fikcyjną religią, nierealną polityką i mechaniką której może nigdy nie użyje. I robię to godzinami. W każdym razie, żeby notka nie była całkowitym spamem, powinno być w niej coś co się przyda czytelnikom. Pod...

[opowiadanie] Skarb planety Vege13

26-07-2018 23:21
2
Komentarze: 11
W działach: opowiadania
[Korekta: Finka] - Kapitanie, przed nami planeta Vege13. - Doskonale! Nareszcie! Przygotować się do lądowania! - Tak jest, kapitanie! – krzyknął Alexiej, po czym  przez chwilę dotykał swój nieśmiertelnik, talizman, z którym nigdy się nie rozstawał. Zaczął naciskać odpowiednią kombinację na konsolecie, by wprowadzić kurs. Kapitan Smirnoff zszedł ze stanowiska dowodzenia. Nie odszedł daleko, gdy drogę zastąpiła mu Katia. - Kapitanie, możemy się jeszcze wycofać. - Na razie wszystko się zgadza. Gwiezdna mapa dobrze wskazała drogę. Nieznajomy musiał mówić prawdę, skarb Vege13 gdzie...

[opowiadanie] Efekt cieplarniany

03-06-2018 22:36
1
Komentarze: 4
W działach: opowiadania
[Pomoc przy korekcie: Finka] - Kochanie, szybko, pakuj rzeczy! - Suriwie, co się stało? - Chcą nas zostawić na śmierć! Musimy się przygotować do ewakuacji. - Uspokój się. Kto chce zostawić, co się dzieje? - Mówili o tym w laboratorium. Świat Ann umrze. To efekt cieplarniany. - Nie przejmuj się, przecież mówią o nim cały czas i jakoś jeszcze nikt od tego nie umarł. - Właśnie o to chodzi. Obliczyli, że nie da się tego powstrzymać. Nie da się przekonać całej populacji, by się temu przeciwstawiła na czas. - Przesadzasz. - To nasza natura. Jesteśmy stworzeni, by zdobywać i walczyć o więcej...

[opowiadanie] Nie wkurzać gospodyni domowej!

03-05-2018 22:47
0
Komentarze: 9
W działach: opowiadania
Wracała z zakupów. Sądząc po tym, ile czasu poświęcała na wyszukiwanie najlepszych produktów, mogłaby się nazywać Marko Polo albo Krzysztof Kolumb. Pieszo i autobusami pokonywała taką trasę, jakby się przygotowywała do wyścigu Ironman. Nie wystartowała w nim, bo i tak zostałaby zdyskwalifikowana za noszenie siatek. Siatki były dobrą zaprawą dla Strongmanów, kiedyś doradziła tę metodę Mariuszowi Pudzianowskiemu. Jak każda wyprawa, zakupy niosły ze sobą niebezpieczeństwa. Czasem trzeba było założyć duszenie, komuś kto chciał ją ubiec przy dojrzałych pomidorach, lub znokautować konesera świeżego...

[opowiadanie] Negocjacje życia

22-04-2018 21:17
0
Komentarze: 26
W działach: Opowiadania
Najgorsze było czekanie. Wyobraźnia pokazywała coraz to gorsze scenariusze. Żona próbowała go uspokoić, lecz nie umiał usiedzieć na miejscu. Chodził po korytarzu tam i z powrotem. Tak bardzo żałował, że w szpitalu nie można zapalić. W końcu wyszedł doktor. Damian bacznie zwracał uwagę na każdy szczegół zachowania lekarza. Jego postawę, szybkość poruszania się ,mimikę. Starał się  odgadnąć, jaka będzie diagnoza. - Poproszę państwa do gabinetu – powiedział medyk z twarzą pokerzysty. - Czy już coś wiadomo panie doktorze? - Niestety nasze przypuszczenia potwierdziły się. - Nie! &nda...

[opowiadanie] Zmagania studenta

23-03-2018 21:33
1
Komentarze: 7
W działach: opowiadania
Ciemna noc. O tej porze tylko nieliczni nie położyli się jeszcze do łóżek. Górnicy na nocnej szychcie, policjanci na patrolu, kierowcy nocnych autobusów, studenci medycyny zakuwający do sesji. Jeszcze tylko jedna kawa. Jeszcze tylko zapamiętać kolejną partię notatek. Na boga czy to był akson i dendryty, czy dendryt i aksony? I jakie to były noradrenergiczne, dopaminergiczne, cholinergiczne, no zaraz cholera mnie weźmie. Nie, cholera to inny przedmiot. Kamil panicznie próbował pochłonąć jak najwięcej materiału w jak najkrótszym czasie. Uczył się tego przez cały rok. Uczył, nie studiował. To z...

[opowiadanie] Algorytm miłości.

21-02-2018 23:47
1
Komentarze: 3
W działach: opowiadania
Kuba był prawie zadowolony ze swego życia. Miał bardzo dobrą pracę, był informatykiem. Niemal spłacił mieszkanie, podczas gdy jego rówieśnicy będą wisieć na szubienicy, zwanej kredyt, przez trzydzieści lat. Co niedziela spotykał się z kumplami i grali w planszówki, bądź rpg, w zależności od humoru. Do szczęścia brakowało mu tylko jednego. Nie, nie dziewczyny. Sony PlayStation 4. Właśnie przyszedł do sklepu ją kupić. Na sam jej widok poczuł przyjemny dreszczyk. Rozmarzył się, wyobrażał sobie, co będzie robił, gdy już ją zdobędzie. Gdy znajdzie się z nią sam na sam w mieszkaniu. Oj tak, te...

[opowiadanie] Nieuniknione?

10-02-2018 14:46
1
Komentarze: 4
W działach: opowiadania
Ludvic bardzo lubił swoją pracę. Problem polegał na tym, że była ona, łagodnie mówiąc, niedoceniana. Gdyby nasz bohater żył w innym uniwersum, byłby telemarketerem, albo kontrolerem biletów. Ludvic jednak żył w pseudo-średniowiecznym świecie Fantasy z elfami, orkami i uwaga, uwaga, teraz będzie coś zaskakującego – niziołkami. Świat ten powstał na potrzeby krótkiego opowiadania, więc na pewno jest rozbudowany, ma bogatą historię i świetnie opisaną geografię. Autor dołączyłby mapę, ale gdzieś ją zgubił. Wracając do Ludvica. Był on jednym z najbardziej skutecznych ludzi króla. Człowiekiem...

[Opowiadanie] Rajska wyspa

31-01-2018 20:33
2
Komentarze: 9
W działach: opowiadania
Robi był rozbitkiem na bezludnej wyspie. Przynajmniej wyspa była bezludna, dopóki on na niej nie wylądował. Nie miał tu telewizora. Ani Internetu. A nawet gdyby znalazł wifi, Robi zgubił swojego smartfona. Myślał, że to koniec świata. Że nie przeżyje bez sprawdzania co minutę, czy ktoś do niego napisał. Nie mógł nawet zamieścić swojego zdjęcia na Fejsie.  Podpisałby je „Pobyt na rajskiej wyspie”. Wszyscy by mu zazdrościli. Tymczasem nie miał w zasięgu ręki nawet prostych narzędzi, a co dopiero elektroniki. Żadnego kontaktu z cywilizacją. Nie znał się na sztuce przetrwania. W...

[opowiadanie] Hypnos

22-01-2018 23:11
0
Komentarze: 2
W działach: opowiadania
Heniek wysiadł z autobusu na osiedlowym przystanku. Śpieszył się do domu. Rozglądał się nerwowo, czy nie nadchodzą. Zdarzało się, że czekali na niego, gdy wracał po szkole. Obiecał sobie, że tym razem stawi im czoła. Będzie jak Kapitan Ameryka. Albo Iron Man. Choć patrząc na jego muskulaturę, bardziej odpowiednim pseudonimem byłby Tyczka Man. Zauważył ich. Bruna i jego kumpli. Pozostawieni sami przez rodziców, wynajdowali rozrywki takie jak znęcanie się nad słabszymi. - Te Heniek choć no tu! – zawołał Bruno. Tym razem nie dam się skroić! Będę jak ulubieni superbohaterowie. Pomyślał. N...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.